Zaczęłam nową pracę.
Pracodawca wysłał mnie na wstępne badania lekarskie, chociaż mam zaświadczenie
o zdolności do pracy z poprzedniej firmy. Czy muszę znów robić badania?
Tak. Zatrudniając nowego pracownika, pracodawca musi
skierować go na wstępne badania lekarskie. Ma taki obowiązek nawet wtedy, gdy
pracownik zostaje zatrudniony dokładnie na takim samym stanowisku, jakie
zajmował w poprzedniej firmie i posiada aktualne orzeczenie lekarskie.
Zwolnieni z tego obowiązku są pracownicy ponownie przyjmowani do pracy u danego
pracodawcy na to samo stanowisko lub na stanowiskoo takich samych warunkach pracy, bezpośrednio
po rozwiązaniu lub wygaśnięciu poprzedniej umowy o pracę.
Jestem właścicielem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Moje
udziały w tej spółce wynoszą 100%. Jestem równocześnie jednoosobowym
zarządem spółki (bez umowy o pracę). Nie jestem nigdzie zatrudniony ani
też nie prowadzę działalności gospodarczej. Czy jestem zobowiązany
płacić składki ZUS?
Wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną
odpowiedzialnością, który równocześnie jest jednoosobowym zarządem,
dla celów ubezpieczeniowych jest traktowany jak osoba prowadząca
pozarolniczą działalność i podlega ubezpieczeniu społecznemu według
zasad obowiązujących przy prowadzeniu pozarolniczej działalności. (...)
Do końca kwietnia 2010r. osoby fizyczne muszą złożyć
zeznanie o przychodach ze zbycia nieruchomości zakupionej po 31 grudnia 2008
roku. Obecnie istnieją aż trzy systemy opodatkowania przychodów ze sprzedaży.
Decydująca jest data nabycia nieruchomości.
Osoby, które nabyły i sprzedały nieruchomość w 2009 roku muszą złożyć do
końca kwietnia zeznanie na formularzu PIT-39. Przez „nabycie nieruchomości”
ustawodawca rozumie zarówno zakup nieruchomości,
inwestycje w nieruchomości jak i nieodpłatne otrzymanie w drodze darowizny, zamiany, zniesienia
współwłasności lub spadku.
10% przychodu lub 19% dochodu
Przede wszystkim fiskus stosuje dwie stawki i podstawy opodatkowania. Za
sprzedaż nieruchomości nabytych przed 1 stycznia 2007 roku fiskus pobierze 10%
przychodu, czyli kwoty widniejącej na akcie notarialnym przenoszącym prawo do
nieruchomości.
W przypadku zbycia nieruchomości nabytych od 1 stycznia 2007 roku obowiązuje
natomiast stawka 19%. Podatek liczony jest jednak od innej podstawy, czyli
dochodu z odpłatnego zbycia nieruchomości. Jest to różnica między przychodem ze
sprzedaży nieruchomości oraz kosztami jej nabycia. Do kosztów wliczyć tu można
nie tylko kwotę zapłaconą za nieruchomość, ale także kwoty wydane chociażby na
wycenę nieruchomości i prowizję zapłaconą pośrednikowi.
Ulga meldunkowa lub 2 lata na wydanie pieniędzy
Wysokość podatku, obliczona na podstawie powyżej przestawionych zasad, nie jest
jednak ostateczna. Osobom, które nabyły prawo do nieruchomości w roku 2007 lub
2008, przysługuje bowiem prawo do ulgi meldunkowej. Zasadą skorzystania z tej
ulgi jest wymóg zameldowania w danej nieruchomości przez okres minimum 12
miesięcy przed datą sprzedaży. Wnuczka, która odziedziczyła mieszkanie po swojej
babci w 2007 roku i zbyła je w tym samym roku, nie zapłaci więc podatku gdyby
była zameldowana w lokalu przynajmniej 12 miesięcy (np. od 2005 roku). Nie ma tu
znaczenia czy zbywca był zameldowany w nieruchomości w momencie sprzedaży. Ważne
jest jedynie, aby okres zameldowania był nie mniejszy niż 12 miesięcy i dotyczył
czasu przed zbyciem nieruchomości.
W sytuacjach, co do których nie ma zastosowania ulga meldunkowa, ustawodawca
pozwolił obniżyć podatek od sprzedaży poprzez zadeklarowanie i następnie
wydatkowanie osiągniętego przychodu na własne cele mieszkaniowe. Niestety i w
tym przypadku ustawodawca zaproponował dwa rozwiązania – dla nieruchomości
nabytych przed 1 stycznia 2007 roku i po 31 grudnia 2008 roku.
W przypadku nieruchomości nabytych przed 1 stycznia 2007 roku możliwe jest
odliczenie kwoty wydatków (np. planowanych do poniesienia na wybudowanie domu
lub zakup mieszkania) wprost od przychodu ze zbycia nieruchomości. Dodatkowym
wymogiem jest wydatkowanie zadeklarowanych kwot w ciągu 2 lat kalendarzowych od
daty zbycia.
Dla nieruchomości nabytych po 31 grudnia 2008 roku możliwe jest natomiast
obniżenie dochodu do opodatkowania proporcjonalnie do wydatkowanej kwoty
osiągniętego przychodu (patrz wzór). Przykładowo, w przypadku osiągnięcia 50
tys. zł dochodu ze zbycia nieruchomości (przychód 100 tys. zł i koszty 50 tys.
złotych) i zadeklarowania chęci wydania w najbliższych dwóch latach 80 tys. zł,
dochód do opodatkowania wyniósłby 10 tys. złotych, a więc podatek - 1,9 tys.
złotych.
Wzór na obliczenie podatku za zbycie nieruchomości nabytej po 31 grudnia
2008 roku:
19% x [ dochód ze
zbycia nieruchomości x (przychód ze zbycia nieruchomości - wydatki na własne cele mieszkaniowe) / przychód ze zbycia nieruchomości ]
Warto tu także zauważyć, że w przypadku
sprzedaży nieruchomości nabytej po 31 grudnia 2008 roku, na wydanie
pieniędzy na własne cele mieszkaniowe podatnik ma dwa lata podatkowe, a nie
kalendarzowe (jak to miało miejsce w przypadku nieruchomości nabytych przed 1
stycznia 2007 roku). Rok podatkowy jest liczony od początku roku następującego
po danym zdarzeniu. Sprzedając więc taką nieruchomość z dniem 1 stycznia 2010
roku, podatnik ma czas aż do 31 grudnia 2012 roku, na wydanie pieniędzy na
własne cele mieszkaniowe.
5 lat zwalnia w każdej sytuacji
Łączną dla wszystkich systemów rozliczeń z urzędem skarbowym jest natomiast
zasada braku podatku od sprzedaży nieruchomości po upływie 5 lat podatkowych od
daty nabycia nieruchomości. Oznacza to, że fiskus nie pobierze za sprzedaż w
2009 roku, żadnego podatku od sprzedaży nieruchomości nabytych przed 1 stycznia
2004 roku.
Osoba, która nabyła prawo własności do gruntu przed 1 stycznia 2004 roku, nie
zapłaci w 2009 roku podatku od jej sprzedaży nawet gdyby wzniosła na terenie
działki budynek w 2009 roku. Nie ma tu znaczenia, że wartość nowopowstałego
budynku może być niejednokrotnie wyższa od wartości samej działki. Na korzyść
zbywcy działa tu bowiem Kodeks Cywilny, w myśl którego generalną zasadą jest, iż
wzniesione na gruncie budynki stają się częścią składową gruntu. Należy jednak
podkreślić, że mechanizm ten ma zastosowanie w przypadku prawa własności do
gruntu, a nie działa dla gruntu oddanego w użytkowanie wieczyste.
Polacy mają jeszcze "w skarpetach" góry tzw. starych złotych, obowiązujących do końca 1996 r. Ich wartość wynosi 175,2 mln zł - wynika z informacji Narodowego Banku Polskiego.
Za niewymienione po denominacji w 1995 r. złote można by na przykład kupić w Warszawie ok. 175 mieszkań o powierzchni 100 metrów kwadratowych w atrakcyjnej lokalizacji, albo tyle samo luksusowych mercedesów klasy S w najdroższej wersji wyposażenia.
Tymczasem stare złote można ciągle wymieniać. Akcja potrwa do końca 2010 r. "Posiadacze starych złotych mogą zgłaszać się w celu ich wymiany do oddziałów okręgowych Narodowego Banku Polskiego oraz do banków krajowych" - informuje NBP.
Żona najbogatszego Polaka, Jolanta Pieńkowska ostro dementuje plotki o ogromnych stratach finansowych poniesionych przez męża w wyniku globalnego kryzysu. Media spekulowały, że Leszek Czarnecki stracił już około 6 mld zł.
Cytowana przez dziennik Super Express Pieńkowska twierdzi, że Leszek Czarnecki nie jest żadnym bankrutem.
FPP mogą być zamienione na prawdziwe pieniądze. Udział w seriach turnieji, których gwarantowana pula nagród wynosi ponad 10.000 Euro jest całkowicie bezpłatny!
Przyjżyjmy się dzisiaj z bliska tematem dopłat do kredytów mieszkaniowych. O sprawie zaczęło być głośno już w październiku 2006 roku. Dopłaty do kredytów miały być cenną pomocą dla wielu osób (często młodych małżeństw) marzących o własnym M. Miało być pięknie, a jak będzie naprawdę? (...)
"Czas na zmiany" - to najnowsza pozycja wydawnictwa Złote Myśli, która w ciągu kilku godzin stała się BESTSELLEREM !
W ciągu jednego dnia sprzedano ponad 400 sztuk tego bezcennego poradnika. Sam byłem ciekaw dlaczego, więc postanowiłem skorzystać z okazji. Cena tego eBooka jest po prostu śmiesznie niska.. czytaj dalej.. (...)
Stworzyłeś doskonałą, korzystną i wiarygodną dla klienta ofertę. Umieściłeś ją na stronie internetowej, na którą skierowałeś ruch i... nic szczególnego się nie dzieje. Czegoś jeszcze brakuje ofercie.
Nie wystarczy przekonać klienta do zakupu. Trzeba go przekonać, żeby kupił TERAZ. Tylko taka perswazja przekłada się na wzrost zamówień. Tak właśnie pisze teksty dobry copywriter.
Co nam po tym, że klient chce posiadać oferowany przez nas produkt, ale nie jest jeszcze zdecydowany na za zakup?
Czytałem kiedyś ciekawą historię o reklamie. Były sobie dwa sklepy obok siebie. Podobny asortyment, ceny, klientela. Pewnego dnia, jeden z właścicieli postanowił wykończyć konkurencję. Na szybach wystawowych umieścił rzucające się w oczy reklamy, informujące o nieprzeciętnych promocjach. Przyciągały wzrok każdego przechodnia. Były tak napisane, że trudno było się oprzeć pokusie wejścia do sklepu. Zapowiadała się wielka sprzedaż. Jak zareagował właściciel drugiego sklepu? Na wystawie umieścił tylko jedno słowo: WEJŚCIE. (...)
Artykuły Internautów poświęcone szeroko pojętej tematyce finansów, biznesu i inwestowania. Zagadnienia gospodarcze, makro i mikroekonomiczne. Prawo handlowe i podatki.